Ventzislav Piriankov - twórca IKON MAŁŻEŃSKICH

Na temat metod rozpoznawania płodności mówi się różnie i w różny sposób się one kojarzą. Najczęściej nazywa się je naturalną antykoncepcją, kalendarzykiem małżeńskim. Przez to niestety są stereotypowo szufladkowane jako niemodny i nieskuteczny sposób regulowania poczęć. Ale to tylko mity.

Naturalnych metod planowania rodziny (NPR) z pewnością nie można zaliczyć do naturalnej antykoncepcji, ponieważ ich działanie na żadnym etapie nie zaburza płodności kobiety, ani też nie wprowadza barier uniemożliwiających przekazanie życia. Wręcz przeciwnie, NPR pozwalają w precyzyjny sposób odczytać główne wskaźniki płodności w cyklu kobiety i w ten sposób planować lub odkładać poczęcie dziecka. W tej metodzie nie ingerujemy w płodność, a jedynie ją „podglądamy”. Metody NPR nie są też kalendarzykiem małżeńskim.
Tzw. „kalendarzyk” to metoda historyczna, nazywana metodą rytmu. Została opracowana w latach 30-tych XX wieku przez dwóch naukowców: japońskiego ginekologa- położnika Kyusaki Ogino oraz austriackiego ginekologa Hermannna Knausa. Bazowała jedynie na samych długościach cyklu kobiety i na naukowym stwierdzeniu, że owulacja występuje mniej więcej dwa tygodnie przed pojawieniem się kolejnej miesiączki. Kobiety jedynie na podstawie tej wiedzy określały czas płodny, który wg Knausa trwa w cyklu miesięcznym tylko 5 dni: od 3-go dnia przed jajeczkowaniem do 1-go dnia po jajeczkowaniu. Przy obecnym stanie wiedzy na temat cyklu kobiety metoda kalendarzowa to przeżytek, ze względu na bardzo dużą rozbieżność w długościach cykli i brak możliwości stosowania porodzie, poronieniu i w premenopauzie, kiedy występują cykle nieregularne. To nie znaczy jednak, że metoda kalendarzowa na nic się nie przydała. Sam fakt, że się pojawiła, przyczynił się do przeprowadzenia kolejnych badań naukowych dotyczących cyklu kobiety, tak by było możliwe precyzyjne określenie fazy płodnej w różnych okresach życia. Badania lekarzy Ogino i Knausa można więc nazwać początkiem rewolucji w tym zakresie, zwłaszcza jeśli chodzi zmianę myślenia i stanu wiedzy na temat owulacji
i przebiegu kobiecej płodności.

Czym więc są naturalne metody rozpoznawania płodności? Jak je zdefiniować? Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) od 1998 roku określa NPR jako metody rozpoznawania płodności (ang. fertility awareness method). Jest to pewien styl życia wybrany przez małżonków, który polega na systematycznej obserwacji głównych wskaźników objawów płodności i ich interpretacji oraz dostosowaniu współżycia do swoich planów związanych z posiadaniem potomstwa. Metody naturalne pomagają więc małżonkom wybrać najlepszy czas na poczęcie dziecka lub określić czas wstrzemięźliwości seksualnej, w sytuacji kiedy nie planują pojawienia się dziecka. Naturalne planowanie rodziny pozwala żyć w harmonii z własną płodnością i samym sobą. Pomaga zrozumieć własne ciało, zaakceptować je, pokochać samego siebie, traktować płodność jako dar a nie chorobę, z którą trzeba walczyć. NPR jest sposobem praktykowania odpowiedzialnego rodzicielstwa, prowadzącym do pogłębienia relacji małżeńskiej i świadomości własnej kobiecości.

Jest jeszcze jedna zaleta metod NPR. Mało się o tym mówi, ale znajdują one zastosowanie w diagnostyce i terapii wielu chorób kobiecych (Polecamy wywiad z Barbarą Kurek, ginekologiem, który można znaleźć na naszej poradnianej stronie w zakładce „Artykuły”). W przeciwieństwie do innych sposobów regulacji poczęć, NPR są ekologiczne, nieszkodliwe dla zdrowia i co najważniejsze tanie. Nie wymagają nadzoru personelu medycznego, są akceptowane bez względu na wyznawaną religię, poglądy i kulturę. Stosując NPR małżonkowie każdego dnia mogą ocenić czy współżyjąc muszą się liczyć z możliwością poczęcia dziecka. Aby móc wyznaczyć tzw. „okno płodności” czyli czas, w którym małżonkowie są potencjalnie płodni, wymagana jest znajomość obserwacji tzw. podstawowych wskaźników płodności. Wyróżnia się trzy główne objawy płodności: podstawowa temperatura ciała, śluz szyjkowy i zmiana szyjki macicy. W zależności od kombinacji obserwowanych wskaźników można dobrać odpowiednią dla siebie metodę. Do metod jednowskaźnikowych należą: termiczna ścisła oraz owulacji Bilingsa. Ta pierwsza opiera się jedynie na mierzeniu podstawowej temperatury ciała. Niestety sama obserwacja temperatury nie daje możliwości określenia dni niepłodnych przed jajeczkowaniem, służy jedynie wyznaczeniu końca okresu płodności i okresu niepłodnego po owulacji. Natomiast ta druga metoda, owulacyjna Billingsa, bierze pod uwagę tylko obserwację śluzu szyjkowego, bez którego płodność kobiety nie istnieje. Chodzi o to by dni płodności kobiety ustalić na podstawie obserwacji wyglądu i odczucia śluzu szyjkowego w przedsionku pochwy. Tzw. płodny śluz występuje zwykle na kilka dni przed owulacją i zaraz po niej zanika. Nauka tej metody wymaga jednak konsultacji z doświadczonym nauczycielem.

Najczęściej korzysta się z metod wielowskaźnikowych, do których należą tzw. metody objawowo- termiczne (Rotzera i podwójnego sprawdzenia, zwana angielską oraz Kippley\'ów, niemiecka i polska). Metody objawowo- termiczne wymagają obserwacji trzech głównych wskaźników, natomiast do określenia faz niepłodności i płodności w cyklu potrzebne są minimum dwa wskaźniki. Metody wielowskaźnikowe różnią się regułami wyznaczania granic między czasem płodnym i niepłodnym. W Polsce najczęściej stosuje się metodę Rotzera i Kippley\'ów (małżeństwo Sheila i John Kipley założyli w USA organizację pod nazwą Liga Małżeństwo Małżeństwu). Metodę „angielską”, wywodzącą się ze Szpitala Królowej Elżbiety w Birmingham (Anglia) promuje natomiast Stowarzyszenie Nauczycieli Naturalnego Planowania Rodziny.

Skuteczność tych metod zależy od wielu czynników, między innymi od prawidłowej znajomości metody, stosowania się do reguł, dokładnej obserwacji i zapisywania. Tak czy inaczej, zawsze istnieje czynnik ludzki, który powoduje, że nie ma metod gwarantującą stuprocentową pewność. Mimo to każda z nich ma zbadaną swoją skuteczność, którą określa wskaźnik Pearla tj. liczba nieplanowanych ciąż, do których doszło w ciągu roku u 100 przebadanych kobiet stosujących daną metodę. Wśród prowadzonych badań nad skutecznością naturalnych metod rozpoznawania płodności najlepiej wypadają metody objawowo- termiczne. Wyniki pierwszych badań przeprowadzonych przez Marrshalla wykazały praktyczną skuteczność metody termicznej ścisłej na poziomie 94,6 %. Natomiast według badań niemieckich z 2007 roku skuteczność metody objawowo- termicznej w grupie użytkowników, którzy zachowali wstrzemięźliwość seksualną w okresie płodności, wynosi 99,6 % (wsk. Pearla 0,4).

Jakkolwiek byśmy analizowali poszczególne metody rozpoznawania płodności, to ich stosowanie jest na pewno inwestycją w przyszłość. Oczywiście jak wiele wartościowych rzeczy wymaga to wysiłku, cierpliwości, czasu i energii. Nic nie dzieje się samo. Człowiek jest istotą wolną, świadomą i myślącą a wybór należy do niego samego. Od niego zależy też czy chce żyć odpowiedzialnie, umiejętnie przewidując skutki i konsekwencje swojego działania. A metody NPR w taki styl życia wpisują na pewno, gwarantując rozwój małżeńskiej więzi i świadomości na temat własnej płodności.