Ventzislav Piriankov - twórca IKON MAŁŻEŃSKICH

„Ojciec Eliasz. Czas apokalipsy” Michael D. O’Brien
Mistyka i sensacja. Duchowość i rozrywka. Ta powieść łączy w sobie te zagadnienia, których wydawałoby się, że nie można zestawić na kartach jednej książki. A jednak. „Ojciec Eliasz” to próba przedstawienia możliwego scenariusza czasów ostatecznych. Apokalipsy i tego co i kto ma do niej prowadzić. I ta próba w wykonaniu Michaela D. O’Briena to mistrzostwo świata. Wartka akcja, pościgi, morderstwa, wątek kryminalny, a do tego studium teologiczne, mistyka i najważniejsze pytania dotyczące ludzkiej egzystencji. I co ciekawe, nie jest to powieść nazbyt patetyczna i banalna. To historia pełna zwrotów i sytuacji tragicznych, ukazanych w kontekście ekonomii Bożego zbawienia. To autentyczna opowieść o ludzkim sercu, jego namiętnościach, ludzkich wyborach, trwaniu w powołaniu, czystości intencji i myśli. To historia przyjaźni, która opowiada o istocie kapłaństwa, o współczesnym świecie i jego „złudnych dobrodziejstwach”, które tak naprawdę są narzędziem ukrytego, współczesnego totalitaryzmu. Książkę czytałem 3 razy i wciąż pozostaję pod wrażeniem wizji autora, który- takie odnosi się wrażenie- już na początku lat 90-tych XX wieku przewidział to wszystko, co teraz z taką intensywnością dzieje się na naszych oczach: tryumf hedonistycznego stylu życia, bezwstydu, cywilizacji śmierci nacechowanej globalizacją i wszystkim tym co się z takim rozwojem tzw. „wolnego świata” wiąże.
Tytułowy Ojciec Eljasz to człowiek renesansu, kapłan, mistyk i archeolog w jednej osobie. Żyd- konwertyta, który po osobistej tragedii wycofuje się z życia publicznego i wstępuje do zakonu Karmelitów.
Po dwudziestu latach odosobnienia zostaje wezwany do Watykanu, by wypełnić w tajemnicy powierzoną mu przez papieża misję. Ta misja to próba powstrzymania antychrysta i jego wizji „szczęśliwości” bez Boga i Kościoła. Kim jest ów antychryst i czy Ojciec Eljasz zdoła go powstrzymać? Jakich spotka przeciwników? Dlaczego odwiedzi Warszawę? Z kim się tam spotka? Tego nie zdradzamy. Miłego czytania.

William P. Young „Chata”
Bóg w Trójcy Jedyny to podstawowa prawda chrześcijaństwa. Tyle, że my, katolicy mamy skłonność do niezastanawiania się nad istotą tej prawdy. Popadamy w schematy myślowe i własne ograniczone wyobrażenia. A przecież te schematy dotyczą Wszechmocnego i Nieograniczonego. Boga. I powieść „Chata” te schematy skutecznie burzy. Pokazuje, że Bóg (nawet w tym, że próbujemy nazywać go słowem „Bóg”) wymyka się ludzkiej zdolności poznania i zrozumienia. Że nie jest surowym sędzią, ale żywą Miłością trzech osób, które chcą istotą tej relacji „zarazić” każdego człowieka.
Główny bohater tej książki, Mackenzie Allen Phillips to człowiek po przejściach. Kilka lat temu stracił córkę Missy, która podczas wspólnych wakacji została porwana przez seryjnego mordercę. Śledztwo i poszukiwania doprowadziły do opuszczonej chaty w środku lasu, gdzie znaleziono zakrwawione ubranie dziewczynki, ale nie jej ciało. Mack wciąż nie umie uporać się z poczuciem winy i nienawiścią do oprawcy, co mocno go oddaliło od Boga. Któregoś dnia, podczas lodowej burzy dostaje tajemniczy list z krótkim zaproszeniem: „Czekam na Ciebie w chacie”. Wszystko wskazuje na to, że to list od Boga, który czeka na niego w feralnej chacie. Jedzie tam, wiedząc, że czekają na niego lęki, koszmary przeszłości i wszystko to od czego starał się uciec. Czy czeka na niego Ktoś jeszcze? Tak. I to w trzech osobach. I chce Macka odmienić. Sprawić, by jego życie nabrało sensu i napełniło się pokojem. Robi to w zaskakujący sposób.
„Chata” to powieść dla wszystkich, choć obowiązkowo powinni ją przeczytać panowie, zwłaszcza ojcowie. Główny bohater, Mack uczy się prawdziwej miłości, przebaczenia, mierzy się z błędnym wyobrażeniem Boga. Przechodzi duchową metamorfozę. Uczy się żyć po stracie dziecka i kochać tych, którzy pozostali.

„Szata” Lloyd C. Douglas
Marcellus Gallio to rzymski żołnierz, który naraziwszy się przełożonym, zostaje dosłownie „zesłany” na odległą placówkę w Jerozolimie. Jego losy układają się tak, że bierze udział w egzekucji skazańca. Tym skazanym jest Jezus. Marcellus grając w kości wygrywa szatę Gallejczyka. I odtąd jego życie zaczyna się zmieniać. Szata ma na niego nadprzyrodzony wpływ, staje się powodem zmiany postawy. „Szata” to powieść ukazująca realia życia w czasach Chrystusa. Pokazująca też zepsucie ówczesnych elit Republiki Rzymskiej za rządów Tyberiusza, a potem Kaliguli. „Szata” to nie jedyna powieść którą zasłynął Douglas. Warto przeczytać też „Wielkiego Rybaka”, książkę, która opowiada o losach Świętego Piotra.

„Rozpalona Miłość” dr Joseph i Linda Dillow oraz dr Peter i Lorraine Pintus
Najlepszym opisem treści książki będzie cytat kilku pierwszych zdań, które są refleksjami małżeństw po lekturze tego poradnika:
„- To najlepsza historia romantyczna, jaką kiedykolwiek napisano
- Inspirująca, erotyczna i rozgrzewająca.
- Ten facet jest gorący…
- Byłam zaszokowana i nieco wstrząśnięta, że tak bezpośrednio i erotycznie wyraża się o seksie.
- Ta księga pomogła mi w przeżywaniu większej swobody w łóżku z moim mężem.
Czy uwierzylibyście, że przedmiotem tych refleksji jest „Pieśń nad pieśniami” Salomona?”
„Rozpalona miłość” to poradnik intymnej sztuki kochania dla chrześcijan, a jego podstawą stała się analiza „Pieśni nad pieśniami”. Autorzy, odwołując się do Pisma Świętego, radzą w jaki sposób mąż i żona mogą rozpalić i utrzymywać płomień namiętnej miłości w ich małżeństwie. To poradnik „krok po kroku” pokazujący co zmienić w codziennym życiu, jak sprawić by trudy życia były spoiwem, a nie czynnikiem dzielącym i utrudniającym podjęcie satysfakcjonującego współżycia.